konkurs final fantasy xiii-2
Mówi: ""Może i masz rację... ... Myśli: ""Dobra, zamknij się wreszcie!""
Serwis
Strona główna
Publicystyka
Fanfiki
Artykuły
Encyklopedia
Galeria
FanArt
Tapety
SquareZone Cup
O serwisie
Redakcja
Square Enix
Brave Fencer Musashi
Chocobo Tales
Chrono Cross
Chrono Trigger
Crystal Defenders
Dissidia: Final Fantasy
DQ Heroes: Rocket Slime
Dragon Quest V
Dragon Quest VII
Dragon Quest VIII
Dragon Quest IX
Drakengard
Drakengard 2
Final Fantasy
Final Fantasy II
Final Fantasy III
Final Fantasy IV
Final Fantasy V
Final Fantasy VI
Final Fantasy VII
Final Fantasy VIII
Final Fantasy IX
Final Fantasy X
Final Fantasy X-2
Wstęp
Recenzja
Dresspheres
Zakończenia
Teksty piosenek
Final Fantasy XII
Final Fantasy XIII
Final Fantasy Tactics
Final Fantasy Tactics Advance
Final Fantasy The Spirits Within
Final Fantasy Crystal Chronicles
Final Fantasy VII: AC
Final Fantasy VII: CC
Final Fantasy VII: DoC
Front Mission 3
Front Mission 4
Front Mission 5
Front Mission Gun Hazard
Heroes of Mana
Itadaki Street Special
Kingdom Hearts
Kingdom Hearts II
Kingdom Hearts Re:coded
Kingdom Hearts: CoM
Kingdom Hearts 358/2 Days
Legend of Mana
Legend of Kage 2
Live-A-Live
Nier
Parasite Eve
Parasite Eve 2
Radiata Stories
Radical Dreamers
Seiken Densetsu 3
Star Ocean
Star Ocean: First Departure
Star Ocean: Second Story
Star Ocean: Till the End of Time
Star Ocean: The Last Hope
Super Mario RPG
The World Ends With You
The Last Remnant
Vagrant Story
Valkyrie Profile
Xenogears
Inne
Dark Chronicle
Disgaea: Hour of Darkness
Eternal Sonata
Golden Sun
Grandia II
Jade Cocoon
Legend of Dragoon
Priston Tale
Saiyuki: Journey West
Shadow Hearts - Covenant
Sudeki
Suikoden
Suikoden II
Suikoden III
Suikoden IV
Suikoden V
Heroine Cup 2012
Rydia Reimi
Rydia Reimi
6 2
Zaloguj się aby głosować
Reklama
Final Fantasy IV:
Complete Collection
Głównym bohaterem Final Fantasy IV jest Cecil Harvey, Mroczny Rycerz służący w siłach zbrojnych kraju Baron. Pewnego razu Cecil zostaje wysłany z misją wykradzenia tajemniczego Kryształu, który znajduje się w posiadaniu zamieszkałych w jednej z wiosek magów.
Cena: 54.90 zł
oszczędź 105 zł*!
* w stosunku do sugerowanej ceny detalicznej.
Sonda

Jakiego rodzaju konkursy chciałabyś/chciałbyś w przyszłości widzieć na SquareZone?






Shoutbox
Zaloguj się aby pisać w Shoutboxie
Amalia 21:37:33
hehe, to jesteś jak grell sutcliffe z kuroshitsuji XD
(X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) 20:31:28
ja tu nie mówię o włosach farbowanych tylko o naturalnych. Blondynka która farbuje sobie np: włosy na brązowo nie zmienia faktu że jest blondynką. Porównywać farbowaną brunetkę do brunetki to jak porównywać pomalowanego murzyna na biało do albinosa :P. Amalia ja się na fryzjera nie nadaje :P ostatni raz jak miałem styczność z nożyczkami to popsułem głośniki od kompa bo przez przypadek zamiast taśmy klejącej obciąłem kabel zasilający XD
Amalia 20:16:37
pusiek powinieneś być fryzjerem XD
aysnel 20:09:11
Jak wynika z obserwacji jeśli została źle nałożona to oddziałuje. ;)
Chocobo 19:05:45
Czyli że co Pusiek? Farba do włosów cudownie oddziałuje na psychike kobiety?
(X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) 18:33:54
Rude się dzielą na wiele rodzajów na rude o wiśniowych włosach, na rude o kasztanowych włosach, na rude o miedzianych włosach, na rude o marchwiowych włosach, na rude o platynowo pomarańczowych włosach oraz na rude o fioletowych włosach :p ja najbardziej lubię o miedzianych i o wiśniowych jeśli chodzi o ten typ włosów XD ale i tak brunetki i szatynki są lepsze :p
aysnel 17:24:27
Rude lepsze, heh
(X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) 16:58:16
Yuz może i masz rację ale napisałem to na podstawie swoich doświadczeń moje znajome brunetki zazwyczaj częściej strzelają fochy niż stereotypowe blondynki które robią dobrą minę do zwy-gry :p. choco masz podobny gust do mnie ja też wole ciemnowłose :p
Chocobo 16:46:36
Brunetka. Nie podobają mi się blondynki.
Amalia 21:49:15
nie obrażaj brunetek pusiek
Yuzuriha 21:00:20
każda dziewczyna lubi strzelać fochy i wcale nie zależy to od koloru włosów XD
(X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) 20:51:19
założę się że brunetka one lubią strzelać fochy
KingdomKrzyś 11:19:53
Jak to kobita
Chocobo 22:52:52
Pusiek, mam. Ale strzeliła focha i przesiadła się do innego stolika.
aysnel 21:27:51
O, to niedaleko...
(X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) 21:02:25
choco a masz osobę towarzyszącą :P
Chocobo 20:52:01
W krosnie.
aysnel 17:12:38
w Tajlandii...
Amalia 14:43:16
a potem będzie kac vegas XD
KingdomKrzyś 12:51:30
Miłego kaca :D
Chocobo 11:55:24
Kurde, idę na wesele :(.
(X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) 10:20:41
kurna trudny wybór i to bardzo :p
Amalia 20:32:43
całkiem przyjemna stronka. masz po kilka linków do odtworzenia jednego odcinka gdyby jeden nie działał
Amalia 17:35:47
akurat ci wyskoczył d.gray-man w linku XD ja aktualnie korzystam z animezone
aysnel 14:23:53
http://www.anime-shinden.inf o/3848-d.gray-man-online.htm l polska strona z odcinkami anime
Marv 12:28:40
sprobuj anime corner, musisz ściągnąć dodatkowy program (crypt load) do użycia ich archiwow ale ładują pliki na tych hostowych portalach typu rapidshare (nistety na megaupload też więc niektóre mogą być nieaktywne), same pliki są skompresowane w formacie rmvb z wbudowanymi angielskimi napisami
Yuzuriha 09:36:07
e tam ja uważam,że jakby się doszukać to w każdym roczniku znalazły by się ewenementy
(X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) 07:41:00
Heh myślałem Amalia że jesteś z 95 heh ale mniejsza muszę się pogodzić z faktem iż jestem najmłodszy na SZ. Wierze ci chocobo po prostu jakoś to tak zabrzmiało zresztą nieważne :p. A co do tego że roczniki od 90+ to dzieci NEO to się nie zgodzę tzw. dzieci NEO zaczynają się dopiero od 97+ . PS: są wyjątki tak samo w 95- jak i 97+
Amalia 21:29:47
a tak sobie XD przerabiam od nowa kuroshitsuji a on-line czasem się zacinają odcinki
Mazurit 21:06:28
I tak dla Amalii przy okazji. Sprawdź "animefushigi", ja tam znałazłem choćby Texhnolyze, ale są jeszcze inne, BTW po co ściągać jak można oglądać on-line?
Cosplay
Cosplay

Final Fantasy X-2 - Recenzja

Z pewnością ci, którzy ukończyli Final Fantasy X mogą narzekać na dość niejasne zakończenie, o którym, ze względów oczywistych, nie będę opowiadać. Tak więc Squaresoft, pod nowym szyldem (Square-Enix), postanowiło dla swych fanów (a także dla własnego portfela) wydać pierwszy w historii Final Fantasy bezpośredni sequel. Oto narodził się Final Fantasy X-2.

Na początek zacznę od wielkiego minusa, jakim jest fabuła. Oto mijają 2 lata od ostatecznego zwycięstwa nad Sinem. Spira cieszy się Wiecznym Spokojem (Eternal Calm). Zaś wybawczyni świata - Yuna, zainspirowana pewną sferą, dołącza do grupy łowców tych magicznych kul, zwanej jako Gullwings, w której razem z Rikku i nową przyjaciółką Paine, poszukuje nowych kulek z nagraniami. Już z opisu czuć atmosferę rodem z ?Aniołków Charliego? (z domieszką ?Odlotowych Agentek?). Nasze panienki, w skąpych stroikach, biegają po świecie, pomagając ludziom i zbierając sfery jako nagrodę, po czym oglądają na swoim Airshipie zawartość nagrania. Wiem, aż tak tragicznie nie jest, ale fabule zdecydowanie brak większej iskry geniuszu, jaki dotąd serwowała seria FF. Ale jest jedno, czego nie można jej zarzucić ? gra jest nieliniowa. Na samym początku gry mamy dostęp do statku powietrznego, z którego możemy dostać się do większości lokacji znanych z FFX (od Besaid po Zanarkand). Główny watek to jedynie 10% gry, które lepsi mogą zaliczyć w 5 godzin. Reszta to misje poboczne, których zaliczenie daje nie tylko lepsze zakończenie, ale także lepszy sprzęt (głównie Dressphere, o których za chwile), bez którego gra jest zdecydowanie trudniejsza.

Sphere Grid wylądował w koszu. Na jego miejscu wstawiono Dressphere, opierające się na systemie profesji (Job System) znanym np. z FFV lub FFT. Wśród dostępnych strojów mamy znane z wcześniejszych Finali, jak biały i czarny mag, złodziej, czy wojownik, a także całkiem nowe profesje, np. Gunner używająca pistoletów lub seksowna Lady Luck. Niestety, z fabularnych powodów, nie przemienimy żadnej z dziewczyn w Summonera. W samych walkach wykorzystano ponownie ATB, usprawniając go pod względem dynamiki, minimalizując podział na tury. Wydając prostsze komendy, takie jak attack, nasze dziewczyny nie muszą czekać, aż przeciwnik wykona swój ruch, tylko natychmiast atakuje, nawet w czasie trwania animacji czaru. Mogę tylko ponarzekać na bestiariusz, w którym nie wprowadzono większych zmian. Wrzucono przeciw nam te same potworki z FFX, których jedynie nauczono kilku nowych ataków. Poza wielkimi krabami i kilkoma ludzkimi przeciwnikami, nie ujrzymy żadnych nowo wyglądających potworków. Jedynie, o co się pokuszono, to tzw. oversoul, czyli wzmocnienie dla przeciwników, uaktywniające się, gdy wybijemy odpowiednią ilość stworzeń danego gatunku.

Nie wprowadzono też większych zmian w grafice, chociaż to dobrze, gdyż tak jak poprzednik, tak i tutaj wygląda pięknie. Szczególnie na plus zasługują animacje zmian Dressphere podczas walki, które mogą konkurować chociażby z Aeonami. Ale muzyka to chyba największy minus gry. Pieczę nad nią oddano dwóm mało znanym kompozytorom, którzy postanowili wzmocnić klimat ?Aniołków?, kosztem motywów Finali. Może kilka utworów trafi do ucha, ale zdecydowanej większości brak tej iskry geniuszu Nobou.

Oto co dostaliśmy - grę o fabule, której twórcy na oglądali się ?Aniołków Charliego?, z muzyką, której kompozytorzy wyrzucili z głowy wszystko, co wiedzieli o Final Fantasy. Nie mówię, iż gra jest fatalna. Posiada kilka pozytywnych walorów, jak Dressphere, ale wszystko łącznie zostało podane średnio. Zdecydowanie Square-Enix chciało zrobić grę dla szybkiej i łatwej kasy.

The_Reaver Grę można zaliczyć jako udaną, ale do wybitnej jej daleko. Mimo iż system z Dressphere jest ciekawy, za to reszta to bazowanie na "Aniołkach Charliego" 7

Plusy Minusy
+ Nie liniowa - Fabuła
+ Dressphere - Muzyka
+ 5 zakończeń - Klimat ?Aniołków Charliego?

Informacja: Ten artykuł wymaga edycji, aby być zgodnym z nowymi zasadami wortalu SquareZone. Aktualna wersja artykułu zostanie wkrótce dostosowana do standardów.

Autor: The_Reaver

Oceny redaktorów

Baza ocen do tego artykułu jest pusta.

Statystyka

  • Ostatnia modyfikacja: niedziela, 14 września 2008, 14:32
  • Artykuł czytany: 8175
  • Głosów: 34
  • Średnia ocen: 8

Komentarze

  • 1. Vincent ~ środa 21 lutego 2007, 18:23

    E tam ta gra to jeden wielki minus na koncie square-enix. Zaczynając od systemu walk do nie liniowej fabuły
  • 2. praktykant007 ~ czwartek 05 kwietnia 2007, 14:41

    Świetna gierka! Moim zdaniem klimat "Aniołków Charliego", (wreszcie) jakaś żywa muzyka, fabuła, dressphere, 5 zakończeń i oczywiście Celcius są plusami tego wspaniałego RPG. Tak powinien wyglądać FF w przeciwieństwie do dennego i kiepskiego Final Fantasy VII. Ocena jak najbardziej 10!
  • 3. Musiolik ~ czwartek 05 kwietnia 2007, 23:57

    Cytat:
    Świetna gierka! Moim zdaniem klimat "Aniołków Charliego", (wreszcie) jakaś żywa muzyka, fabuła, dressphere, 5 zakończeń i oczywiście Celcius są plusami tego wspaniałego RPG. Tak powinien wyglądać FF w przeciwieństwie do dennego i kiepskiego Final Fantasy VII. Ocena jak najbardziej 10!
    pachnie mi zajebistą prowokacją ...
    IMO gierka to totalny niewypał ;/ kicz wylewa się bardziej niż z MTV ;/
  • 4. kai123 ~ poniedziałek 09 lipca 2007, 20:12

    mnie sie ta gra bardzo podoba mówcie se co chcecie dla mnie ona jest najlepsza ze wszystkich
  • 5. Kokosanka ~ sobota 21 lipca 2007, 16:44

    W recenzji FF 10 było narzekanie na liniową fabułe a tu na to że jest nieliniowa. To co w końcu jest lepsze? ;-P
  • 6. kai123 ~ sobota 28 lipca 2007, 02:54

    a i bardzo bym sie cieszył gdyby był jakiś film ffx-2 tak jak ff7
  • 7. Chocobo ~ sobota 29 września 2007, 17:29

    Gra naprawdę jest świetna. Moja ulubiona część FF. Mnóstwo sekretów do odkrycia, podziemia Bevelle to naprawdę wyzywanie... świetne, zabawne dialogi i sceny, kiedy trzeba dobrze zarysowany dramatyzm, ciekawy i miły charadesign. Mistrzostwo. No i system walki ciekawy, dynamiczny i bardziej satysfakcjonujący (więcej możliwości) niż do bólu schematyczny w 10. Muzyka bardzo dobra idealnie pasuje do kliamtu gry. Jak bym miał oceniać to spokojnie 9.5/10.
  • 8. aysnel ~ poniedziałek 22 października 2007, 10:11

    Gra bardzo kontrowersyjna. Jedni ją kochają drudzy nienawidzą. Jednak mówi się, że jak coś jest kontrowersyjne to jest dobre. I taki też jest FFX-2. Nie jest to może robota na poziomie FFX ale można pograć w oczekiwaniu na coś lepszego. Jednak powinno się ją potraktować jako uzupełnienie FFX. Bez znajomości poprzedniczki lepiej się do niej nie zabierać. Nie podejmuje się oceny tego produktu ponieważ każdy musi zagrać sam i wyrobić sobie własną opinię. Moim zdaniem warto chociaż rzucić okiem.
  • 9. hotsauce001 ~ poniedziałek 03 grudnia 2007, 16:43

    Ocena bardzo krzywdząca.
    Należy sie przynajmniej 9/10.
    W przeciwienstiwe do autora recenzji uważam ze włąsnie system walki jest najslabszym elementem gry. Gre mozna przejsc posiadając jednego Priesta i 2 Warriorow reszta Spheredress jest bezużyteczna.
    Co do fabuły :
    Na początku jest lekka przyjemna ale w żadnym wypadku wciagająca, lecz to zmienia sie z minuty na minute gdy odkrywamy "mysli" i wywody Yuny na temat Spiry, Tidusa i przyjaciółek.
    Fabuła jest świetna jesli wykonuje sie wszystkie (badz wiekszosc) questów pobocznych. Tak wyrazistych postaci jak Yuna i Rikku nie było nawet w FFVII (który jest moją ulubioną częscią) . Jesli ktoś grał i ukończył FFX to X-2 jest naprawde godne polecenia. Potrzeba tylko "wczuć sie w" miłość pomiędzy Yuną a Tidusem.
    Muzyka faktycznie jest zbyt wesoła ale da sie przyzwyczić i jakby sie nie patrzeć to niezłe urozmaicenie w porównaniu do Uematsu.
    Moim zdaniem 3cia z kolei po FF7 i X gra jaką mógłbym polecic znajomemu.
    (zastrzegam ze w FF9 nie grałem).

    Yunieee rządzi i tyle ! Kto umie sie wczuc w postacie jak ona, Rikku i Paine bedzie tą grą zachwycony i pokocha ją (gre) jak ja !

  • 10. ghettie ~ wtorek 04 grudnia 2007, 14:47

    odgrzany kotlet, na silniku z dziesiąteczki, spieprzona mimika twarzy - przynajmniej w wersji angielskiej, monotonny i ograniczony system walki, nieudana próba wprowadzenia minigierek - i yuna skacze? wspina się? a w dziesiątce zachowywała się jak taka cnotka pedantka, no nie wiem, mnie nie przekonała.
    gra dla fanów Spice Girls
  • 11. ShinRa ~ sobota 22 grudnia 2007, 22:59

    Hmm... Troche za prosta. Bez Special Dressphere zalatwilem Vegnaguna i inne poczwary.
    Grafika wydaje sie byc nieco gorsza momentami od FFX i to jest wyjatkowo wkurzajace.
    Mimika twarzy - Boze bron mnie zebym na Square nie napadl. ZEPSUTA. DNO.
    Fabula calkiem niezla, ale FFX byl 99% lepszy.
    Moim zdaniem gierka zasluguje max na 8/10.
  • 12. Gość ~ wtorek 19 lutego 2008, 17:25

    KIM JEST LEENE I shuyin ?????

    KAENA
  • 13. Pietras ~ niedziela 27 kwietnia 2008, 04:02

    Po tych komentarzach bałem się wydawać kasy na tą gierkę więc z racji tego iż mieszkam za granicą obecnie, wypożyczyłem sobie ten tytuł. Niestety gros ludzi miał rację i po wspaniałej FFX (miodzio, mniam i w ogóle :)) wyszło takie nie wiadomo w końcu co... Dressphere był strasznym uproszczeniem w systemie po monstrualnym i wręcz monumentalnym Sphere Grid z oryginalnej dziesiątki, systemach modyfikacji zbroi i broni oraz dopakowywania Aeonów. Nie wiem też co zrobiono z grafiką ale to istny krok wstecz. No z jakiej racji postaci na planie ogólnym (nie prerenderowane) wyglądają jak żywcem wyciągnięte z PSOne? Że nie wspomnieć o scenach w których widać twarze naszych bohaterek, ugh, aż mi się niedobrze robi...

    No i coś czego przeboleć nie mogłem... Durnowate przyśpiewki bohaterek przy wykonywaniu różnych ruchów. No ludzie, miejcie wy litość dla graczy... Człowiek gra w coś takiego albo w słuchawkach albo wycisza telewizor jak się da, bo nie daj boże ktoś usłyszy i sobie o nas zdanie wyrobi... Bardzo luźno także połączona z wydarzeniami z prawdziwej dziesiątki (kto oczekiwał kontynuacji fabuły - ja - zawiódł się szczerze)

    Square chyba wyszedł z założenia - mamy już FFX na platynie, wszyscy wołają o więcej, puścimy gniota, i tak ludzie kupią. Na dobrą sprawę, mogliby nadrukować logo FF na puszcze groszku i maniacy by kupili (nazwać produkt Gysahl Greens jeszcze i sukces murowany).

    Chyba pierwszy raz gdzie Square poszedł na komercję. Miejmy tylko wszyscy nadzieję że więcej tego błędu nie powtórzy i wyciągnie odpowiednie wnioski.
  • 14. chudyfinalowiec ~ sobota 10 maja 2008, 14:41

    Najgorszy moim zdaniem FF z seri, nie udany i żerujący tylko na dobrym imieniu Final Fantasy X nie polecam i odradzam. Nudziłem się przechodząc tą grę.Gra moze nie dostała by takiej krytyki jak by nie została nawana drugą częścią FFX. Moja Ocena: 6/10
  • 15. Gość ~ środa 04 czerwca 2008, 16:05

    to zarąbista gra dla fanów a dla takich noobów to tylko śmieć :P

    Ziomz
  • 16. Gość ~ środa 11 czerwca 2008, 00:34

    Ludzie opanujcie się trochę. Wygłaszacie skrajne poglądy, wszystko widzicie w czerni albo bieli, dla was gra jest albo wyjebana w kosmos albo najgorszym ścierwem. Postarajcie się ocenić grę obiektywnie: np. mnie również nie odpowiadał klimat "aniołków" ale system dress-spheres uważam za ciekawy i nowatorski - powiedzmy że udany. Gra ma swoje zalety jak i również liczne wady, ale przecież nie ma dzieł doskonałych co dogodziłyby wszystkim. Na pewno nie jest w stanie przebić FF X który jest nr1 na mojej liście gier wszech czasów, ale mieszanie FFX2 z błotem i tytułowanie "najgorszą produkcją Square" to już chyba przesada. Należy zachować zdrowy rozsądek w swoich ocenach, takie jest moje zdanie

    Michu
  • 17. Gość ~ niedziela 15 czerwca 2008, 20:36

    ja niestety jeszcze nie mogę ocenić tej gierki bo jeszcze w nią nie grałem (jutro ją będę miał) ale muszę zgodzić się z tym co napisał mój poprzednik, że nie należy aż tak krytykować tej części ff bo jak już się przekonałem to każdy ff jest dobry a co niektóre świetne. Gdybym miał za to ocenić ffX hmm to u mnie byłby na dalekim miejscu otóż przeszedłem już 6,7,8,9,10 i 12 i mam dość szeroką wiedzę o tej serii. Graficznie 10 jak na standardy ps2 jeśli w miarę ładna ale za to fabuła do dupy, owszem pomysł był fajny ale nie było żadnych wątków pobocznych a miłość Tidusa i Yuny była tak naciągana i prosta że fiuuuuj a dla mnie powinno być to głównym atutem.Welkim minusem to fatalne głosy do dwójki tych bohaterów bo reszta calkiem fajna (Auron the best).Sama rozgrywka nie zmieniła się zbytnio od poprzednich części ale jest trochę monotonna i gdy zacząłem tą część po raz drugi to doszedłem do wniosku że jedyną przyjemnością w tej grze to było maksymowanie postaci...Moim zdaniem z pewnością na pierwszym miejscu powinna znaleźć się 7 część, na drugim miejscu konkurowałyby 8 (najlepszy wątek młosny i fabuła na poziomie 7) i 12 za całokształt.Później wahałbym się nad 9 czy 10 bo 10 staje się interesująca dopiero po tym jak dochodzisz do Zanarkand a 9 fabułę ma ciekawą i z humorem więc pozostawiłbym te dwie części na tym samym miejscu. VI nie oceniam ze względu na 2D bo grafika bardzo dużo wnosi do gry. Tak więc zamówiłem to X-2 ale nie oczekuję od niej zbyt wiele bo zakupiłem ją tylko po to aby sprawdzić dalsze losy Yuny i Tidusa a znając square-enix to z pewnością nie wydali byle gówna po prostu to już kwestia gustu...

    cynio
  • 18. Gość ~ sobota 26 lipca 2008, 22:41

    Gra nie jest zla ale FF VII to klasyk i ten kto sie wypowiada zle na temat "Siódemki" to widocznie nie gral w nia albo nic w niej nie osiagął :) Kazdy FF jest dobry a gralem we wszystkie FF oprocz FF III wiec wiem co mowie :) :)

    Pozdrawiam Carlos WzW

    Carlos WzW
  • 19. Gregory1114 ~ poniedziałek 25 sierpnia 2008, 23:08

    Ja liczę że kiedyś SE zrobi godna kontynuacje FFX i mi to obojętnie czy w formie filmu czy gry:D
  • 20. Gość ~ piątek 06 lutego 2009, 08:07

    FF X-2 to dobra gierka, ale do X (której jest notabene kontynuacją) nie dorasta. Dlaczego? Wg mnie jest kilka powodów;
    -krótka
    -za mało filmów (te które są mają bardzo dobrą grafikę)
    -niektóre rozwiązania w profesjach (gdzie możliwość przenoszenia choć jednej umiejętności z innych klas ja się pytam?! Np.: tak jak w Tactics)
    -ZA PROSTA!!!!!!!! (jedynie podziemia Bevelle stanowią jakie takie wyzwanie ;/)

    Jednakże dla wszystkich fanów serii FF i tych którzy grali w X to pozycja jeśli nie obowiązkowa to bardzo ważna.

    U-boot Strzegom
  • 21. Gość ~ sobota 14 lutego 2009, 14:19

    Recenzja jest beznadziejna.FFX-2 to druga najlepsza gra w jaką grałem(po FFX).Zacząłem od drugiej części i mimo że na początku byłem zdezorientowany, wczułem sie i było świetnie.Fajnie było potem zagrażź w 1 część i odkrywać początek tego wspaniałego eposu.w tę gre tzreba sie wczuć, bo fabuła jest najmocniejsza stroną.Oceniam 11/10

    piotrek
  • 22. issac8 ~ wtorek 10 marca 2009, 11:40

    jedno pytanko bo tylko to mnie interesi.
    czy w trakcie gry jest taka możliwość by tidus z FFX dołączył do drużyny bo 1 cześć ff to była właśnie FFX i chciałbym go mieć w teamie skoro FFX-2 to kontynuacj FFX
  • 23. xXx Malarz xXx ~ czwartek 09 lipca 2009, 21:02

    gra zarombista dobry system walki fajny pomysł z dresphers mozna walczyc przeruznymi broniami grafiuka zwala z nuk tylko system z chocobo jest dziwny nie dokonca go rozgryzłem ale pozatym gra jest super niema do niej bata jest jednom z moih ulubionyh gier troszke przytrudnawe misje co lubie bo np w ff7 to na pałe sie leci niema co rozkminiac tak samo w ff8 łatwe mije a ja lubie sie pomenczyc gra jest zarombista jeszcze raz Z-A-R-O-M-B-I-S-T-A 10/10
  • 24. xXx Malarz xXx ~ piątek 10 lipca 2009, 09:28

    czy ktos w tej gze doszedł do konca podziemi bevell bo mnie dopadł taki dziwny czerwony jaszczur i dedłem xD mimo ze mam 85 lv i HP po 8000 i 9000 ruznie xD i za hahe go rozwalic nie moge normalnie tos to szok bo jeszcze wczoraj nawet o tyh podziemiah pojencia nie miałem xD powinien byc jakis artykuł hehe co by mozna zobaczyc ile potwur ma HP takto na wlke by łatwo było sie przygotowac heh ale itak artykuł dobry 10/10
  • 25. Gość ~ poniedziałek 20 lipca 2009, 18:14

    najlepsza część z serii! Wciąga jak dialbli- czyli diabelnie grywalna!Grafika nawet teraz cieszy oko! (jak na rok 2009) jedynie tak mnie wciągnął FF2 xD super ! 10/10 nie moge się oderwać nie to co przy X, którą wyłączyłem zniesmaczony nudą ;/

    Macho123o
  • 26. Souji ~ poniedziałek 27 lipca 2009, 14:04

    Mi sie podoba.Najlepsze jest to że każda postac może być każda:złodziejką,piosenkarka itp. xDD
  • 27. Gość ~ piątek 11 września 2009, 15:44

    hahahahahahaha a ja juz w 60 pientrze bodzziem bevel jestem i stanołem bo jakis przeklenty bos slimak mnie zabija help

    xXx_Malarz_xXx zapomniałem sie zalogowac
  • 28. baphomet ~ piątek 05 marca 2010, 12:43

    gierka na pewno przyjemniejsza dla oka bo nie chodzi się Tidusem tylko Yuną, co do muzyki to uważam że stoi na bardzo wysokim poziomie, fabuła jest raczej średnia ale za to zakończenia ciekawe, a największa zaleta gry to Dresspheres, no chyba że ktoś nie lubi się przebierać i tylko by chodził w tym samym, do wad możny by jeszcze zaliczyć że gra jest trochę zbyt łatwa, a bossy które tu występują to najwyżej silny mob a nie boss <kropka xD>
  • 29. Gość ~ czwartek 22 kwietnia 2010, 00:24

    Ehh... Jak zwykle latają skrajnie różne poglądy, co zrobić. Zacznę od tego, co mi się podoba. Nr 1 - postacie, szczególnie Yuna. Fantastyczne jest nawet nie to, jak nasza bohaterka się zmieniła przez te 2 lata, tylko to jak goni ją przeszłość. Nieraz ma wątpliwości i w głębi dalej jest tą nieco melancholijną i spokojną postacią, którą pokochaliśmy w FF X, widać że Gullwings są nie tylko okazją do szukania Tidusa, ale też niejako ucieczką przed tym co było. Rikku - ta to się nie zmieniła, jest jej po prostu więcej :) Cała reszta - trzyma poziom.
    Nie skupiając się na grafice /nieco gorszej niż w FF X/ przechodzę do systemu walk - ATB wygląda pięknie i dynamicznie, choć trzeba się do niego przyzwyczaić. System ubranek zdaje jak najbardziej egzamin, każda dziewczyna ma swój strój dla danej profesji a ponadto animacja zmian - piekna rzecz. Szkoda, że wyleciał Sphere Grid, ale i tak nie jest źle.
    Z wad na szybko to przede wszystkim nieliniowość. Tak, dla mnie to wada. Sposób prowadzenia fabuły w X powoduje, że akcja leci do przodu, siedzimy z rękami przyspawanymi do pada zastanawiając się co będzie za chwilę. Mimo sztywności mieliśmy mnóstwo rzeczy do robienia 'na boku', po prostu wtedy kiedy nie sypało to akcji. Tu natomiast ta wielka wolność w moim odczuciu powoduje niestety rozmywanie się akcji, choć nie to jest największym minusem. Piętą Achillesową tej części jest zdecydowanie muzyka. Jest taka wspaniała i radosna, że aż rzygać się chce, szczególnie kontrastując z melancholijną naturą Yuny. W FF X była odpowiednio dopasowana do poszczególnych scen, moty przewodni - cudo! A tu? Oj, bida z nędzą.
    Problemem jest również poziom trudności, który jest jeszcze niżej niż w X /A jednak się Żeby nie przynudzać za bardzo to na szybko powiem tak: pozycja obowiązkowa dla fanów prequela, dla całej reszty 6,5/10 - jest to dobra gra, ale nic wybitnego, niemniej warto zobaczyć.


    Jeszcze tylko mały komentarz do tej wypowiedzi:
    "Gra nie jest zla ale FF VII to klasyk i ten kto sie wypowiada zle na temat "Siódemki" to widocznie nie gral w nia albo nic w niej nie osiagął :) Kazdy FF jest dobry a gralem we wszystkie FF oprocz FF III wiec wiem co mowie :) :)

    Pozdrawiam Carlos WzW"
    Otóż drogi kolego mnie osobiście siódma odsłona części nie zachywciła. Niby miała wszystko na swoim miejscu, dobre postacie /choc Cloude'a akurat nie lubię/, fabułę i sprawnie działający system walki, ale jakoś dla mnie po prostu nie chwyciła. Grało mi się przyjemnie gdzieś do początku 3 płyty, a potem to już tak dla powinności skończyłem. Z PSX ery jak dla mnie to nr VIII, a all time X. Jak to rapował K44 'A może czekoladka, a może cukiereczek. Może wolę budyń, a może kisieleczek'.

    Seraph
  • 30. Matixx ~ sobota 24 kwietnia 2010, 23:35

    Gra niegodna nazwy Final Fantasy. Nie wiem jakie osoby ze Square Enix (wtedy to był chyba Squaresoft) pracowały nad tą grą, ale napewno już tam nie pracują. Ta gra jest poprostu jak flaki z olejem. Patrząc na opakowanie tej "GRY" wyobrażam sobie, nie używając wulgaryzmu, kupę. W tej grze Yuna nie jest Yuną. Yuna strzela z pistoletów? Chyba mnie kupa ciśnie. "Grę" oceniam jak najbardziej nie czując przy tym żadnych wyrzutów sumienia na -1000000/10,bo 1/10 jej się nie należy!
  • 31. KingdomKrzyś ~ niedziela 25 kwietnia 2010, 10:39

    Nie wiem czemu jak widzę tą grę, to się śmieję. To jest najgorszy Final, jakiego ujrzały moje oczy. Gdy zobaczyłem Opening, to odrazu mi się grać odechciało.Mam pytnie: Czy jakiś fan np. FF7,8,9,10 przeszedł tą grę całą? Jestem fanem Final Fantasy i po 1.30h grania, Final Fantasy 10-2 zagrzało na mojej półce i zaczęło się kurzyć, aż wkońcu gra trafiła na śmietnik. Ci co słuchają muzyki ala Hanna Montanna to może w tą grę z chęcią zagrają. Teraz zagranie w tą grę jest dla mnie jak wyobrażenie sobie mądrej Dody, czyli niemożliwe. W tym momencie nawet jak słyszę " Final Fantasy X-2" to mi się przypomina wątróbka (widzę Matixx, że o tej "grze" mamy tą samą opinie). Gdyby Hitler żył w naszych czasach to by się powiesił dlatego, że zagrał w tą grę. Szkoda, że najniższa ocena to 1/10, bo jak dla ( że tak pozwolę sobie użyć metafory) "gry" to za wysokie progi. Dziękuję, pozdro
  • 32. Gość ~ wtorek 27 kwietnia 2010, 14:25

    Animacje Dresspheres można porównać do Aeon'ów? Raczej do "Czarodziejki z księżyca". Ta gra to czysty kaszalot w konserwie bez konserwantów. Po przejściu FFX siegnąłem od razu po X-2... Interesowała mnie już tylko fabuła, bo system walki oparty na przebieraniu postaci w przeróżne, przedziwne stroje całkowicie zabija ducha serii. Grę nazwał bym raczej czymś w stylu dodatku Choccobo do FF VIII niż samodzielną grą. Polecić można co najwyżej młodszej siostrze.

    PuzoniastyHC
  • 33. Gość ~ wtorek 06 lipca 2010, 21:58

    Yyyy...Eee... Ludzie, weźcie się z lekka opanujcie. Ta gra jest naprawdę całkiem dobra, tak długo jak ktoś jest w stanie znieść J-pop (naprawdę, otwarty na muzykę umysł jeszcze nikomu krzywdy nie zrobił, sam słucham zazwczyaj ostrzejszego brzmienia, a mimo to potrafię docenić to co muzyka wnosi w klimat tej gry) Właśnie... klimat. Ma on być taki jak w Aniołkach Charliego, inspiracja jest widoczna gołym okiem, według mnie inspiracja całkiem udana. I choć może i jest to "kontynuacja" FF-X to najlepiej rozpatrywać ją jako osobną grę, wtedy naprawdę gra wiele zyskuje... Cukierkowy klimat czasami też może być dobry, trochę dystansu ludzie, to taki FF z jajem jest trochę, nie tak poważny jak reszta.

    Alinoe
  • 34. uchicha666 ~ środa 08 września 2010, 00:15

    Sam już nie wiem co mam myślec o tej grze... Wiele jest tu skrajnych wypowiedzi. Jedni kochaja ta gre a drudzy ja nienawidza. Ostatnio zakupiłem orginały XII i X na ps2. W ff gram juz od kilku lat ukaczylem wszystkie czesci od 1do 9. Najbardziej podobał mi sie VII na drugim miejscu jest VI. Cloud i spółka,swietna fabuła. W VI swietna fabuła,genialna muzyka i niezapomniany kefka. A ostatnio gram w XII i X to takie jakies dziwne. Ale tez mi pasuje. Fabuła tez fajna. Ale z tego co piszecie o X-2. To nie wiem czy jednak kupywac ta gre. No ale chyba ja kupie bo mam wszystkie orginalne czesci od 1 do 9. No i zbieram kolekcje.
  • 35. uchicha666 ~ środa 08 września 2010, 00:15

    Sam już nie wiem co mam myślec o tej grze... Wiele jest tu skrajnych wypowiedzi. Jedni kochaja ta gre a drudzy ja nienawidza. Ostatnio zakupiłem orginały XII i X na ps2. W ff gram juz od kilku lat ukaczylem wszystkie czesci od 1do 9. Najbardziej podobał mi sie VII na drugim miejscu jest VI. Cloud i spółka,swietna fabuła. W VI swietna fabuła,genialna muzyka i niezapomniany kefka. A ostatnio gram w XII i X to takie jakies dziwne. Ale tez mi pasuje. Fabuła tez fajna. Ale z tego co piszecie o X-2. To nie wiem czy jednak kupywac ta gre. No ale chyba ja kupie bo mam wszystkie orginalne czesci od 1 do 9. No i zbieram kolekcje.
  • 36. Gość ~ czwartek 23 września 2010, 14:11

    kiedys gralem w jakies ff na psx i teraz chcialem przetestowac nowa gre. co sie kokazalo(dobrze ze kupilem uzywana i prawie za tyle samo ja sprzedalem) po 30 minutach gry mialem ochote wyrzucic ja za okno... teledysku wogole nie moglem przerwac co mnie denerwowalo bo nie slucham popu czy jak to mozna nazwac, po czym kolejna gra wygladala nastepujaco 2-3 kroki i wciskanie X (2sekundy odpoczynku i walka)

    granat84
  • 37. Raksha ~ czwartek 04 listopada 2010, 20:24

    Nie rozumiem - to, że gra ma popowy opening, nie znaczy, że trzeba ją porównywać do muzyki jakże 'ambitnej' Hanny Montanny (czy jak to się tam pisze xD). Muzyka jest radośniejsza i trudno się dziwić, Spira wreszcie uwolniła się od Sina. A głównymi bohaterkami są dziewczyny, dziewczyny cieszące się z życia i równie radosne (no, polemizowałabym przy Paine). Yuna się zmieniła? W X była Summonerką, a tej już blisko do kapłanki. Była święcie przekonana w nauki Yevona, toteż ubierała i zachowywała się cnotliwie. Ale gdy jej wiara się załamała.. cóż, każdy widzi, co się z nią stało. Widać u niej też inspirację chłopakiem - nowa fryzura, radośniejszy charakter... Fabuła ma niższy poziom niż w pierwowzorze, jednak.. cóż, swego czasu Lenne i Shuyin przebili u mnie Romea i Julię jeśli chodzi o najbardziej epickie pary. Piosenka '1000 Words' całkiem mi się podoba, choć z reguły nie gustuję w takich brzmieniach. Co by tu jeszcze.. jak mi coś wpadnie do głowy, to dopiszę, o.
  • 38. (X)(X)_BAHAMUT_(X)(X) ~ niedziela 14 listopada 2010, 11:04

    Jak dla mnie gra jest świetna ma trochę plusów i minusów, ale wreszcie odkąd sięgam pamięciom nie było tak trudnych bosów ( mówię o tych z podziemi bevell ) w żadnych finalah. Jeśli ktoś pokonał weapony w ff7 to niech nie myśli, że w jRPG jest najlepszy. Niech zagra w tą jakże wspaniałą grę i zejdzie do podziemi bevell. Więc szczęścia życzę a minusami są zbyt babski klimat co bywa irytujące.
  • 39. Gość ~ środa 12 stycznia 2011, 21:35

    No cóż... teraz powiem coś ja. Patrząc na powyższe komentarze, jak i na opinie na różnych portalach i forach internetowych, można dojść do wniosku, że to jedna z gier, które wzbudzają tyle samo miłości, co nienawiści. Jest to po części zrozumiałe, wszak gra należy do serii Final Fantasy i jest kontynuacją znakomitej ,,Dziesiątki''.
    Zacznijmy od fabuły: nie jest najwyższych lotów, zwłaszcza na początku. Zabawa w szukanie sfer to nie było coś, o czym można marzyć, czyż nie? Tak czy owak z czasem historia się rozkręca, by pod koniec okazać się całkiem interesującą i poważną. Za duży plus uważam kilka różnych zakończeń, z których zakończenie perfekcyjne podobało mi się najbardziej, było wręcz wzruszające (bez przesady) i wyjaśniało zakończenie z poprzedniczki. No i to jest najprawdziwszy happy end. Ci, co zdobyli perfekta, wiedzą o co chodzi.
    System dresspher jest dla mnie dużą zaletą, zawsze lubiłem bowiem profesje. A tu jest ich całkiem sporo i jest kilka unikatowych. Ponadto pomysł Specjalnych Profesji (Floral Fallal, Machina Maw i Full Throttle) jest całkiem udany.
    Same walki również mi się podobały, chociaż jest mniej taktyczny niż w Dziesiątce. Jednak to, że bitwy są szybsze, jest sporą zaletą. Nie są niestety zbyt trudne (to znaczy te fabularne. Podziemia Bevelle to koszmar) lecz i tak sprawiają sporo satysfakcji.
    Muzyka mnie nie zachwyciła, nic nie pobije mistrza Uematsu, ale też nie przeszkadzała mi. Nie będąc wybitną, była znośną, a nawet niektóre kawałki wpadły mi w ucho. Popowe kawałki nie były takie złe i proszę, na litość boską, nie przyrównywać ich do pseudo-muzyki Hanny Montany.
    Ogólnie podsumowując:
    Ocena obiektywna - mocna 8
    Moja ocena, ze wszech miar subiektywna - 9

    Artemis
  • 40. Gość ~ czwartek 15 grudnia 2011, 22:27

    Z początku nawet mi się gra podobała. Miła muzyczna podczas napisów początkowych itd. Niestety wkrótce zauważyłem, że gra jest kompletną kalką FFX i wszystkie lokacje, przeciwnicy i NPC zostały ponownie użyte[akurat te NPC trochę denerwują bo często możemy spotkać 2 identyczne modele podczas jednej scenki fabularnej - Rin z dwoma identycznymi rudowłosymi dziewczynami z Zanarkand( z początku FFX) podczas turnieju Sphere Break]. Także jest wiele nieścisłości np. jeśli ktoś pamięta dziewczynkę z Miihem Highroad, która pyta Yune czy jest summonerem i czy przywróci spokój(Calm) tutaj ona trochę urosła jednak brat Isaaru Pacce, który jak można było przypuszczać w FFX jest w podobnym wieku nie zmienił się ani trochę. W każdym razie łapiecie o co mi chodzi.

    lukasmars
  • 41. Gość ~ czwartek 19 stycznia 2012, 17:32

    Wiele o tej grze można powiedzieć, ale na pewno nie to, ze jest zła. System walki jest bardzo ciekawe a same walki są bardzo wymagające, masa sekretów do odkrycia, świetna, nieliniowa fabuła, ładny character design, dobra muzyka (przez niektórych wręcz znienawidzona, nie wiem czemu). Oczywiście gra nie ustrzegła się błędów - chyba największym z nich jest brak możliwości modyfikacji ekwipunku. ode mnie 9/10.

    Krismaryniarz

Dodaj komentarz

Aby skomentowć artykuł wystarczy wpisać treść komentarza w polu obok. HTML jest niedozwolony.

Niezarejestrowani użytkownicy muszą wypełnić pole Autor.

Konieczna jest również weryfikacja niezalogowanych użytkowników.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane - pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.