Recenzja

Informacja

Ten artykuł wymaga edycji, aby być zgodnym z nowymi zasadami SquareZone. Obecna wersja zostanie wkrótce dostosowana do standardów.

Saiyuki: Journey West to gra z gatunku strategicznych RPG. Wydana została w 1999 roku na konsolę Play Stadion przez firmę Koei. Została oparta na motywach jednej z najbardziej znanych chińskich baśni ? ?Podróży na Zachód?, która dla kultury wschodniej jest tym, czym dla nas baśnie braci Grimm.


Grę rozpoczynamy jako kilkunastoletni wychowanek buddyjskiego klasztoru. Nasze dotychczasowe życie sprowadzało się do sprzątania i edukacji w klasztorze, kiedy pewnego dnia objawia nam się bogini - Lady Kannon. Wysyła nas do Indii, abyśmy zanieśli tam pewien przedmiot, otrzymany wcześniej w świątyni. Czeka nas długa i męcząca wędrówka.


Głównym wątkiem gry jest nasza podróż do Indii. Wyruszamy nie znając nawet dokładnego celu i powodów naszej wędrówki. Wiemy, że po drodze musimy uwolnić Guardiany, będącymi boskimi pomocnikami i obrońcami Budda?y w niebie. Nie wiemy jednak w jakim celu mamy ich zabrać. Podczas gry staje nam na drodze mnóstwo bandytów, tajemniczych wrogów i demonów, ale też ludzi chętnych nieść nam pomoc. Nie wiemy, dlaczego prawie na każdym kroku jesteśmy atakowani, naszej drużynie pozostają tylko domysły. Przez większą część naszej podróży fabuła jest bardzo liniowa. Co prawda, wykonujemy po drodze różne zadania, pomagamy przeróżnym ludziom, co wzbogaca trochę historie, jednak główny wątek gry pozostaje jakby niewzruszony. Problem pewnie polega na tym, że od początku gry mamy wyznaczone zadanie ? dostarczyć laskę do Indii. Dopiero w ostatnim rozdziale gry sporo się zmienia i dowiadujemy się o wszystkim, co było wcześniej zagadką.


Grając w Saiyuki: Journey West nie ujrzymy przepięknej, zapierającej dech w piersiach grafiki. Nie ma też ona żadnych rażących niedociągnięć. Pola bitew oglądane w 3D, wykonane są bardzo dobrze, niektóre lokacje są naprawdę ładne. Kamere podczas walki możemy obracać, co 90 stopni, co daje nam możliwość widoku z 4 różnych stron, widok możemy ponadto przybliżyć jak i oddalić. Kolory w grze są świetnie dobrane, a postacie, chociaż są już w 2D, wykonane są niezwykle szczegółowo. Rysunki postaci w oknach dialogowych są duże i zmieniają się pod wpływem emocji bohaterów. Nad ich wyglądem pracował Akihiro Yamada, który również pracował Front Mission 3 i Mystic Ark. Rozczarowuje trochę jednostajny wygląd wnętrz budynków w miastach. Są one takie same zarówno w Chinach jak i w Indiach. Między rozdziałami gry umieszczone są sekwencje bardzo ładnych rysunków, wzbogaconych głosem narratora, opowiadającego wydarzenia z danego rozdziału. Są one świetnie wykonane, a głos narratora jest bardzo przyjemny i miły dla ucha. Oprócz świetnego intra, wstawek filmowych w grze nie znajdziemy.


Muzyka nie jest dobrą stroną gry. Pomimo, iż ma ona 30 różnych motywów to tylko kilka wyróżnia się na tyle, aby zapaść nam w pamięć, przede wszystkim dlatego, że są najcześciej wykorzystywane w grze. Pomimo, iż muzyka jest dopasowana do rozgrywki, a kompozycje są ładne, to słabe wykonanie, jak i ciągłe wykorzystywanie wyłącznie kilku motywów, powoduje, że słuchanie ścieżki dźwiękowej nie sprawia przyjemności.


Światem gry jest trasa naszej podróży, rzadko zbaczamy z kursu. Cały czas przenosimy się z jednej bitwy na drugą oglądając między nimi krótkie scenki. W ten sposób przemieszczamy się przez całą grę, możemy również wrócić do miast, w których byliśmy wcześniej. Dla urozmaicenia rozgrywki możemy również wykonywać zadania poboczne, które znajdziemy na poczcie. Polegają one przeważnie na dostarczaniu różnych przesyłek, przedmiotów do pobliskich miejscowości. W zamian za wykonanie zadań możemy dostać pieniądze lub rzadkie przedmioty. W niektórych zadaniach możemy ujrzeć ciekawe dialogi z udziałem naszych bohaterów. Nie wnoszą one wiele do fabuły, ale mamy możliwość dzięki nim poznać trochę lepiej naszych przyjaciół. Kolejnym dodatkiem urozmaicającym rozgrywkę jest gra karciana, w którą możemy zagrać na poczcie. Jest ona dość łatwa i nie powinna sprawić problemów. W zamian za wygrane medale możemy dostać unikalne i przydatne przedmioty.


W czasie walki kolejność ruchów postaci zależy od ich prędkości. Podczas bitwy jedna z naszych postaci, za wyjątkiem Sanzo, może zmienić się w Wereform ? forme wielkiej bestii. Pod tą postacią, nasz bohater może atakować nawet wielu przeciwników naraz, niszcząc również skały i drzewa w pobliżu. Jest to bardzo dobre wsparcie dla drużyny. Postać wraca do normalnej formy po skończeniu się punktów umożliwiających ataki lub przy pomocy komendy. Równie ważną pomocą dla drużyny są wzywane przez nas Guardiany, które wzmacniają w różny sposób drużynę oraz dają specjalny czar dla Sanzo. System gry jest bardzo rozbudowany. Jest mnóstwo zaklęć, przy czym każde działa na inny sposób, a także mnóstwo przedmiotów o różnych właściwościach. System pozwala nam wykorzystać różne taktyki, jednak z powodu niskiego poziomu trudności, zazwyczaj nie musimy specjalnie zastanawiać się nad ruchami. Przeciwnicy nie są trudni, a walki nieskomplikowane. Grę można przejść bez problemu stosując najsilniejsze ataki i utrzymując swój poziom doświadczenia, trenując od czasu do czasu w licznych dojo, które napotykamy po drodze.


Gra może nie zachwyca niezwykłą fabułą, grafiką czy muzyką, ale również żaden element gry nie poraża. Ma ona również nieprzeciętny klimat dalekiego wschodu, który bardzo mi się podobał, chociaż niektórych może on zrazić. Gra na pewno jest warta uwagi i polecam ją wszystkim, a zwłaszcza osobom, których interesuje dalekowschodnia kultura lub mitologia. Jest to kawał solidnej roboty, może nierównającej się z najlepszymi tytułami tego gatunku, jak np. Final Fantasy Tactics, ale z pewnością warta jest poświęcenia czasu spędzonego przed konsolą.



G-1 Pomimo iż gra nie posiada, żadnych niezwykłych walorów wyróżniających ją na tle innych gier to jako całość prezentuje się dobrze. Ta pozycja mogłaby dostać może nawet 7, ale według mnie nie jest na tyle szczególna i byłoby to trochę naciągane, dlatego daje jej 6, na którą w pełni zasługuje. 6

Plusy Minusy
+ Niezła grafika - Muzyka
- Liniowość fabuły

Statystyka

  • Data publikacji:
  • Autor: G-1
  • Artykuł czytany: 3877
  • Głosy oddane: 11
  • Średnia ocen: 7.1

Komentarze (8)

G-1 ~ 25 listopada 2006, 03:42
Heh dzięki Yume za wszelkie uwagi. No rzeczywiscie pare błędów mi się wymsknęło. Następnym razem lepiej przebadam recke zanim się nią wyśle. ;]
RadicalDreamer ~ 16 listopada 2006, 21:40
Wow, nie myślałem że masz aż tak wielką władzę;] Myślałem że tylko właściciel recenzji może w nią ingerować. Aż się boje pomyśleć co będzie jak ja będe wrzucał swoje recki xD Sorry jeśli wytknąłem błędy ale po to chyba są komentarze, po za tym nie były one aż takie rażące i nawet spokojnie można było to zostawić.
RadicalDreamer ~ 16 listopada 2006, 11:53
Saiyuki: Journey West...przyznam że nie słyszałem wcześniej o tej grze (no może kiedyś coś mi się obiło o uszy, ale już nie pamiętam) i właśnie dlatego skupie się na recce;] "Wiemy, że po drodze musimy uwolnić Guardiany, będących boskimi pomocnikami i obrońcami Budda’y w niebie" W tym zdaniu powinno być raczej "będącymi". "Podczas gry stają nam na drodze mnóstwo bandytów" Tutaj zamiast wyrazu "stają" powinno być "staje". W dwóch ostatnich zdaniach użyłeś 2 razy wyrazu "napewno". Lepiej by było w drugim zdaniu napisać "z pewnością" bo istnieje taka złota zasada że przy pisaniu jakiegoś tekstu niepowinno się używać dwóch tych samych wyrazów w sąsiednich zdaniach tylko zastępować je innymi (sam jak coś pisze to mam fioła na tym punkcie). Abstrahując od tych drobnych niedociągnięć, jak na twoją pierwszą reckę, Imo tekst jest bardzo dobry. Widać że masz jakiś kunszt pisarski i potrafisz coś napisać. Korzystając z okazji gratuluje ci wejścia do redakcji i czekam na kolejne twoje teksty bo wiem że będą coraz lepsze i napewno nie raz przysłużysz się SZ;)
Musiolik ~ 16 listopada 2006, 20:31
poprawiłem te błędy "jakby co"
ghettie ~ 04 grudnia 2007, 14:35
trochę pograłem i  ....jak dla mnie porażka, widocznie nie mój gust ;)
Gość ~ 20 kwietnia 2009, 17:23
Całkiem przyjemna gierka:)skończyłem dwukrotnie.Poziom trudności jest nieźle wyważony,paleta postaci dość orginalna i ciekawa.Dla wytrwałych kilka sekretów do odkrycia!Polecam 7,5/10
Gość ~ 12 maja 2009, 11:55
Nie wiedzialem ze byla jakas gra Sayiuki dopiero teraz wyczailem :p Ogolnie jestem fanem mangi Sayiuki wiec moze kiedys sprawdze te gre :)

eno-wuigrek
Gość ~ 27 września 2013, 15:49
nie wiedzialem ze gra wyszla na konsole play stadion. slaba recenzja. przeszedlem te gre i owa recenzja nie oddaje uroku tego tytulu nawet w polowie. slusznie wspomniales o lokacjach i domach, lecz nieprawdziwe jest stwierdzenie ze system gry jest bardzo rozbudowany. moim zdaniem byl bardzo ubogi. przedmiotow malo. saiyuki to przede wszystkim opowiesc. o ile sama rozgrywka jest uboga, to klimat dalekiego wschodu nadrabia to az nadto. cala ta mitologia sprawila mi najwiecej przyjemnosci podczas grania w te gre. jak ktos jest takim fanem rpg jak ja, to nie wazne czy to tactical rpg, czy action, czy rasowy jrpg - ten tytul napewno sie bedzie pamietalo, gdyz jest w swojej fabule naprawde oryginylny. polecam wszystkim, jak juz przejdziecie wszystkie ff itp ;)

Taurus

Dodaj komentarz

Wpisz treść komentarza w opowiednim polu. Pamiętaj, że HTML jest niedozwolony.

Niezarejestrowani użytkownicy uzupełniają również pole autora.

Konieczna jest również weryfikacja niezalogowanych użytkowników.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane - pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.