Wstęp

Diana. Moja wieloletnia opiekunka w Agencji. Ona zapewniała mi tajność, ja odwdzięczałem się doskonałością. Ufaliśmy sobie. 10 dnia zeszłego sierpnia o 20:11 Diana rzuciła najpotężniejszą agencję zabójstw na kolana. Wyczyściła wszystkie konta, zniszczyła wszystkie linie komunikacji, wystawiła agentów i zniknęła, korzystając z zamieszania. Odtworzona Agencja znalazła ją i zleciła mi kontrakt. Pewnego dnia pomyślę, o tym jak o kolejnym zleceniu. W końcu tym właśnie się zajmuję.

Posłuchaj. Musisz być dzielna. Zabierze cię pewien człowiek. Nie mogę iść z tobą. Tak musi być. Obroni cię. Ten człowiek jest inny. Nie oceniaj go za to, co mógłby zrobić. Przepraszam. Może pewnego dnia to zrozumiesz.

\47. Mówi Benjamin Travis. Pieniądze zostały przelane na twoje konto. Witaj w Chicago. Zajmowanie się swoimi to bardzo trudna sprawa, ale Diana Burnwood musi odpowiedzieć za zdradę. Mógłbym wysłać jeden z naszych zespołów, ale to zadanie dla skalpela, a nie młota. Powody nie mają znaczenia. Dokładnie. Powodzenia, 47.

Sir. Tak, to wóz z lodami. Tak, wiem, pozbędę się go. Spadaj stąd, niczego nie potrzebuję. A twój partner? Jaki partner? Uch!

Artykuły

Statystyka

  • Data publikacji:
  • Artykuł czytany: 639

Dodaj komentarz

Wpisz treść komentarza w opowiednim polu. Pamiętaj, że HTML jest niedozwolony.

Niezarejestrowani użytkownicy uzupełniają również pole autora.

Konieczna jest również weryfikacja niezalogowanych użytkowników.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane - pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.