Czy fuzja Square Soft i Enix była potrzebna?

Informacja

Ten artykuł wymaga edycji, aby być zgodnym z nowymi zasadami SquareZone. Obecna wersja zostanie wkrótce dostosowana do standardów.

    Dzień 1 kwietnia roku 2003 zapadł maniakom jRPG w pamięci. Umarło Square, umarło Enix, narodziło się Square-Enix. O tym od dawna wiemy, lecz gdy dłużej pomyślałem, zadałem sobie pytanie czy te połączenie stron było czymś potrzebnym? Z jednej strony dwaj najwięksi giganci w produkcji japońskich RPG połączyli siły, ale z drugiej - co my gracze z tego mamy? No właśnie, jakie przyjemności nam to dostarczyło itd.? Chłopcy podpisali jakieś papiery, zmienili logo, otworzyli nową stronę www i nic... Nowych gier jest jak na lekarstwo a na dodatek niektóre nie są powalające (taka Unimited Saga normalnie mnie rozbawiła :D). Final Fantasy Tactics Advance też nie jest czymś WIELKIM. Może ma ten stary dobry klimat FFT z PSX, ale jest zbyt prosty i nic prawie nie ma w nim innowacyjnego w stosunku do pierwowzoru. Tylko FFX-2 i FF: CC trzymają jakiś poziom (lecz wersja krzaczkowata nie jest dla polskiego gracza czymś yyy... zrozumiałym). Jeszcze im się filmu zachciało ( Square nie pamięta tej wpadki? A no tak skleroza, Japońce tak mają). Mamy masę zapowiedzi (vide np. FF XII, FM4, KH2), lecz to dopiero nastąpi, a teraz prawie nie ma w co nowego pykać! Zanim się to wszystko ukaże trochę czasu minie, oj minie.

    Przed połączeniem sił wszystko zdaje się było bardziej ciekawe. Dwaj najwięksi producenci walczyli o to, która firma jest lepsza w tworzeniu gier rpg. Square miało swoje Finale, Chronosy, Fronty i inne tytuły. Enix także nie próżnował - przecież Dragony i Grandie to naprawdę fantastyczne gierki. A tera co? A tera nico. Zawsze podobała mi się ta rywalizacja dwóch gigantów. Są jeszcze inni konkurenci (Konami, Namco, Sony i nawet ostatnio Atlus ze swoją przecudną Disgaeą), lecz oni nie dominowali na tym rynku, czasem walnęli jakiś fajny tytuł (np. Konami - Suikodena lub Sony - Dark Clodua) ale nie byli oni w tym konsekwentni. Myśleli, że jeden tytuł podbije serca graczy i teraz będą ich kochać, o nie moi drodzy. Inną taktykę przybrały firmy, o których teraz piszę. Nie spoczywały na laurach i tworzyły coraz to nowsze serie, które stawały się grami kultowymi w kręgach graczy (najczęściej). Ich dominacja była bardzo widoczna, a pokazywały to wyniki sprzedaży ich tytułów. Sprzedawały się jak ciepłe bułeczki. Świat bardziej kochał Square i ich tytuły. Mieli więcej perełek w swojej szerokiej kolekcji. I wydaje się, że ta fuzja bardziej sprzyja Enix, który o wiele więcej na tym zyskał niż samo SquareSoft. Zyski dzielą na równo (a przeczytałem nawet gdzieś, że Enix ma większe wpływy niż Square!), a kwadratowi wcześniej ze swoimi tytułami zarabiali dużo więcej. Fani także nie umieją się z tym pogodzić. Ja szczerze na początku uważałem to za głupi żart. Wszyscy o tym piszą, a ja śmiałem się, bo byłem pewien, że to nie nastąpi, a napisali to zbulwersowani fani Enix, bo kwadratowi tworzą coraz lepsze gry i ich biblioteka gier jest większa. Lecz ten głupi żart dla mnie stał się faktem, a ja nie umiałem zrozumieć dlaczego. Lecz dla wielu Square to dalej stare dobre Square. Używają dalej tylko tej nazwy, bez tego głupiego dodatku w postaci Enix. Największe serwisy o Square - Enix nie zmieniły nazwy i dalej korzystają ze starej (squareinfo.com, squarenet.info, squareinsider.net oraz wiele innych - i w tym my:) Kiedyś w Famitsu (najlepszy magazyn o konsolach w Japonii) ukazała się ankieta, z której wynikało, że Japończykom się też to nie podoba (ponad 90 %!!!). Jeśli miałbym jakiś wpływ na to czy fuzja miała by się odbyć, bez zastanowienia ryczałbym NIE NIE!

    No ale trzeba myśleć pozytywnie i ta przemiana może przynieść nam jakieś korzyści. Firma powoli nabiera wiatru w żagle i może odzyska dawną świetność (jeszcze za czasów starego, dobrego PSX'a). Jestem przekonany, że sequele zapowiedzianych gier spodobają się graczom ( w tym i mnie) i nabiorą przekonania, że nie jest aż tak źle. Czas pokaże...

Statystyka

  • Data publikacji: 2004-07-03 14:22:05
  • Autor: VuLcAnO
  • Artykuł czytany: 4598
  • Głosy oddane: 6
  • Średnia ocen: 6.2

Komentarze (5)

Gość ~ 03 lipca 2004, 15:34
class="ng_quote">Quote:
Czy fuzja Square Soft i Enix była potrzebna?


Jak podsyłałem to, temat był torche inny...
qiax ~ 16 lipca 2004, 03:56
Wiem, zmieniłem go, ponieważ ten wydał mi się bardziej adekwatny do twego artykułu.
_dark_cloud_ ~ 19 kwietnia 2008, 01:41
no i czas chyba pokazał... ze skończyło sie przede wszystkim na wydojeniu tyle ile sie da z FF7. bo na tym sie głównie skupiono i tym wszyscy żyli. nie zauważając po drodze wielu swietnych gier od SE. ale to już inna sprawa ;f
Gość ~ 26 listopada 2008, 00:24
"Czy musiało do tego dojść..? Widocznie musiało, skoro doszło." :]

A na poważnie: istotny wpływ na decyzje o fuzji miał rozłam w szeregach Square, dodatkowo w tamtych czasach kilku ważnych programistow odeszło z firmy. Szkoda że, tak to się potoczyło. Ta cała fuzja kojarzy mi się z Kingdom Hearts; Squall i Kaczor Donald... gry już nie te...

Xargos
KingdomKrzyś ~ 26 kwietnia 2010, 13:30
Moim zdaniem nie wyszło to na dobre. Finale powstawały wspaniałe a teraz to jest dno. Jedyna gra co im wyszła to Kingdom Hearts 2. Może jeszcze będzie dobre Kingdom hearts: Birth by Sleep, ale jak dostanę tą grę to dopiero będę mógł ocenić.

Dodaj komentarz

Wpisz treść komentarza w opowiednim polu. Pamiętaj, że HTML jest niedozwolony.

Niezarejestrowani użytkownicy uzupełniają również pole autora.

Konieczna jest również weryfikacja niezalogowanych użytkowników.

Wypowiedzi obraźliwe, infantylne oraz nie na temat będą moderowane - pisząc postaraj się zwiększyć wartość dyskusji.